Czy warto zobaczyć Bur Dubaj i Dubaj Festival City?

Dubaj- plan zwiedzania, dzień 4

28.01.2023 Miała być ramka 🙂

Otwieram oczy z lekką obawą, wyglądam za okno i…jest:) niebieskie niebo się ukazuje 🙂 Rano decydujemy się, zakupić bilety na Dubaj Frame i wyruszamy na słynną ramke:)

Wysiadamy na stacji metra ADCB i łapiemy taksówke, która podwozi nas pod samą brame wejściową na Dubaj Frame. Niestety, nie przemyślelismy tematu i zatraceni w poczuciu dni, dat i przeżywania pogody, okazuje się, że jest sobota, godzina po 11ej i kolejka do wejścia jest na conajmniej 2 godziny stania.
Po szybkiej rodzinnej naradzie stwierdzamy, że nie chcemy tracić tej pięknej pogody na stanie w kolejc , spragnieni słoneczka po ostatnich 2 dniach, decydujemy się pojechać jeszcze raz do starego Dubaju
i zobaczyć miejsca, które były na naszej liście, ale z powodu wczorajszego deszczu nie zdążyliżmy zobaczyć i wrócimy tu ewentualnie na zachód slońca. Na szczęście bilety sa elastyczne i można je wykorzystać w dowolnym dniu i o dowolnej godzinie.

Bur Dubaj

Celem miało być Heritage Village czyli skansen w dubajskim wydaniu. Niestety, nie zwiedziliśmy go, ponieważ skansen jest w soboty czynny od 15 :00, a nie mieliśmy czasu na czekanie (polecam sprawdzić wcześniej godziny i dni otwarcia). Postanowiliśmy pospacerować w okolicy muzeum archeologicznego tuż przy kanale.

Tutaj zjedliśmy w nepalskiej knajpce, ale szczerze mówiąc tego miejsca nie polecam, dlatego nie bedę się o tym rozpisywać. Po jedzeniu bardzo chciałam pojechac na Dubaj Creek Harbour. Widziałam zdjecia na jednej z grup Facebookowychi i od razu dodałam do mojej listy do zobaczenia:)

Dubaj Festival City

Z mapy wyglądało, że nie jest to jakoś bardzo daleko, googlemaps pokazywał dokąd pojechac metrem i wziąć taksówke lub prom. Tak tez zrobiliśmy. Wsiedliśmy do zielonej linii metra i pojechaliśmy do końcowej stacji Creek. Po wyjściu z metra, zobaczyliśmy totalna pustkę (dosłownie) i jakąś bardzo długą kolejkę ludzi, jak się okazało czekających na prom. Troche nas ona przeraziła, ale pan w porcie zapewnił nas, że maksymalnie do 30 min powinniśmy być na drugiej stronie.

Niestety, nie w Creek Harobur lecz w Dubaj Festival City skąd musielibyśmy wziąć kolejny prom. Nie było wyboru taksówka wydawała nam się stą być bardzo drogą opcją ). Postanowiliśmy zaczekać.. Jak się okazało, 20 osób przed nami skończył się limit osób na pierwszy prom. Następny za kolejne 30 min. Atmosfera była już gorąca, bo bardzo zależało mi na tym miejscu, a zbliżała się 17-sta i były juz coraz mniejsze szanse na zobaczenie stamtąd zachodu slońca. W końcu, po ponad godzinie czekania, udało się nam wsiąść na prom i wyruszyliśmy. Płynęlismy dosłownie 10 min i już byliśmy na drugiej stronie.
Niestety sam załadunek ludzi, odbijanie biletów, potem rozładunek, ponowne odbijanie, spowodowało, że wysiedliśmy jak właśnie zachodziło slońce, tyle, że nie w Creek Harbour, ale w Dubaj Festival City.

Ale….okazało się, że tak chyba miało być, bo zachód slońca z tego miejsca był cudowny:) i do tego na Burdż Chalife! 🙂 Chmury odeszły, a nam ukazało się cudowne słoneczko zachodzące wprost za Burdż Chalife.

Dubajski Manhattan 🙂


Nigdy nie byłam na Manhattanie, ale tak właśnie się czułam, jakbym tam była:) Dosłownie. Co więcej, po zachodzie słońca spacerując w tym pięknym miejscu, gdzie odbywały się różne pokazy/zabawy/atrakcje dla dzieci, trafiliśmy na przepiękne show fontann 🙂 Powiedziałabym, że równie zjawiskowe jak przed Burdż Chalifa. To nie był tylko pokaz fontann, ale światła, ognia i dźwięku. Coś niesamowitego. Polecam każdemu odwiedzenie tego miejsca w czasie zachodu słońca. Naprawdę warto, a ja przed wyjazdem nie trafilam na polecenia tego miejsca.

Cudowny widok na Bursch Chalifa i zachodzące słońce. Do tego piękne pokazy fontann z muzyką, światłem i ogniem. Cudowna atmosfera tego miejsca. Coś w stylu pikniku rodzinnego. Mnóstwo atrakcji dla dzieci ( nie wiem czy tak jest codziennie, bo my byliśmy w sobotę), food tracków, budek z pamiątkami, dmuchańców, a nawet cyrk:)

Z powrotem wróciliśmy najpierw promem, a póżniej metrem.

Jeśli podobał Ci się wpis i uważasz, że był pomocny, zostaw komentarz, zadaj pytanie-chętnie odpowiem.

Po więcej informacji i relacje z podróży zapraszam również na mój instagram : podrozezanette oraz kanał you tube:

Udostępnij
  • Barbara

    Bardzo ładne zdjecia,ciekawe opisy i wrazenia ze zwiedzanych miejsc, az chce sie tam byc 🙂
    Pozdrawiam podrozniczkę i czekam na kolejne relacje z podrozy 🙂

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.

O blogu

Tutaj wkraczamy na szlaki świata, z plecakiem pełnym pasji do odkrywania oraz apetytem na samorozwój. Mój blog to przewodnik po różnych zakątkach globu, ale także podróż w głąb siebie. Razem eksplorujemy nie tylko odległe lądy, ale również własne granice i możliwości.