Najpiękniejsze szczyty Madery

Pico do Arieiro i punkty widokowe Ninho do Manta i Pedro Rija

W pierwszy dzień po naszym przylocie na Madere, postanowiliśmy pojechać na jeden z najpiękniejszych szczytów tej wyspy. Jest to trzeci pod względem wysokości szczyt Madery- Pico do Arieiro.
Pico do Arieiro ma 1818 m i co może wydawać się troche dziwne, można do niego dojechać samochodem.

dojazd i parking

Z Funchal główną drogą ER103 w ciągu zaledwie 38 minut jesteśmy na samym szczycie.

Są tam dwa parkingi: górny i dolny, z tym, że dojście z dolnego parkingu na górny pozwoli nam już się zmęczyć :). Jeżeli nie macie siły na strome podejścia pod góre albo zbieracie siły na dalszą trase, to polecam przyjechać tutaj rano. Już od godz 10 nie wpuszczali na górny parking. Nam udało się na niego wyjechać, mimo, że byliśmy o 10:30. Przekonaliśmy panią, która wpuszczała na parking, że jak dziecko wyjdzie pod tą górę z dolnego na górny parking, to będzie miało już dość :). a chcemy pójść jeszcze na te punkty widokowe. Pani zgodziła się nas wpuścić, jeżeli do godziny będziemy z powrotem wyjeżdżać. W sumie zajęło nam to 2 h, ale jak wracaliśmy to nikt już nikogo nie kontrolował

szczyt Pico do Arieiro

Na szczycie Pico do Arieiro znajduje się restauracja, sklepik z pamiątkami oraz wojskowy radar Portugalii w kształcie białej kopuły.

Na Pico do Aireiro znajduje się uznawana za najpiękniejszą trase Madery, trasa na najwyższy szczyt wyspy – Pico Ruivo, PR 1. Niestety, jest ona bardzo wymagająca, ma ok 6 km w jedną stronę, czyli ok 12 km tam i z powrotem i jej przejście zajmuje ok 6-7 godzin ( jeżeli musimy wrócić po samochód) My, po przeczytaniu kilku opinii, nie czuliśmy się przygotowani, aby pokonać taki odcinek. Zdecydowaliśmy się przejśc tylko kawałek tej trasy do dwóch przepięknych punktów widokowych: Ninho do Manta i Perdo Rija. Jeżeli podobnie jak my, nie czujecie się na siłach do pokonania całej trasy albo podróżujecie z dziećmi, a chcielibyście zobaczyć namiastkę tej trasy, to polecam wam bardzo tą krótką, choć intensywną wędrówkę 🙂

w drodze na punty widokowe Ninho do Manta i Perdo Rija

Pierwszy punkt widokowy znajduje się ok 1 km od szczytu Pico do Arieiro, a drugi 1,2 km. Przejście całej trasy tam i z powrotem zajęło nam niecałe 2 godziny. Często jednak się zatrzymywaliśmy , żeby odpocząc, robić zdjęcia i podziwiać te piękne krajobrazy. Trasa jest bardzo wymagająca, ponieważ cały czas wspinamy się do góry, pokonujemy wiele schodów. Mimo, że to tylko 1km, to dla nas przy tej pięknej pogodzie i pełnym słońcu, wspinanie się cały czas do góry, a są naprawde strome podejścia, było to naprawdę wyzwanie. Na początku planowaliśmy po Pico do Aieiro podjechać samochodem i podejśc na szczyt Pico Ruivo, ale po tej prawie 2 godzinnej wędrówce, zrezygnowaliśmy z tego pomysłu.

Podejście do pierwszego punktu widokowego Ninho da Manta

Pierwszy punkt widokowy Ninho da Manta

W drodze na drugi punkt widokowy Pedro Rija

Punkt widokowy Pedro Rija

Trasa jest piękna, a widoki zapierają dech. Cały czas z kadej stromy możemy podziwiać piękno tych wulkanicznych gór, po bokach mając ogromne przepaści. Mimo tego, że mam lęk wysokości, czułam się tam w miare bezpiecznie. Oglądając wcześniej filmy czy zdjęcia w internecie, bardziej mnie to przerażąło. Ścieżki są wąskie, ale przy słonecznej pogodzie, było na tyle sucho, że spokojnie w butach sportowych daliśmy rade i czuliśmy się bezpiecznie. Oczywiście w przypadku gorszej pogody, jak jest ślisko, to polecam tyko i wyłącznie buty trekkingowe.

W drodze powrotnej na Pico do Arieiro

Na szlak koniecznie trzeba zabrać ze soba czapeczkę, krem z filtrem, cieplejsze okrycie i dużo wody.( jeżeli idziecie na całą trase, to też jakiś prowiant czy kurtke przeciwdeszczową, na wypadek nagłej zmiany pogody, co w górach jest częstym zjawiskiem).

W pierwotnym planie, szczyt mieliśmy zdobyć w pierwszym dniu, zaraz po Pico de Arieiro. Jeśli czytaliście mój wpis z tego dnia, to wiecie, ze samo podejście do dwóch przepięknych punktów widokowych na szlaku PR 1 ( od razu wiedzieliśmy, ze przejście trasy Pico do Arieiro do Pico Ruivo z 10 letnim dzieckiem jest dla nas nie osiągalne) tak nas zmęczyło, ze absolutnie nie mieliśmy siły na kolejne pokonywanie setki schodów ostro w górę 😊 Nie jesteśmy zaprawieni w boju 😉 Nie zdobywamy często szczytów górskich, dlatego mierzymy siły na zamiary ( głównie chodzi mi o córkę) . Toteż najlepsza opcja dla nas było pokonanie trasy z Achada do Teixeira.

Pico Ruivo – najwyższy szczyt Madery

Tak tez zrobiliśmy. Wyspaliśmy się odpowiednio i wyruszyliśmy na szlak  jak przystało na zapalonego wspinacza o godz. 13:20 😆. Z hotelu wyruszyliśmy ok 12 ej. Po pokonaniu godzinnej jazdy, bardzo dobra, główna droga ( w większości) , na początku sklaku byliśmy ok 13 ej, a na trasę wyruszyliśmy dokładnie o 13:20

start trasy z Achada do Teixeira

Czytaliśmy, ze jest to trasa należąca do raczej łatwych, choć nieco meczących …😊. nieco bardzo meczących w pełnym słońcu i 20 stopniach 😊.

Już od samego początku, trasa prowadzi w górę, a za każdym zakrętem pojawia się coraz więcej schodów i wzniesień 😊. Jedynym plusem jest chyba myśl, ze droga powrotna będzie z górki 😊

W przeciwieństwie do Pico do Arieiro, gdzie trasa powrotna była chyba bardziej mecząca od wyjściowej..

Ten szlak jest natomiast całkowicie inny od tego z Pico do Arieiro. Pełno tutaj bujnej roślinności, kwiatów. Na odcinku Pico do Arieiro do punktu widokowego Pedro Rija, idziemy niemal cały czas miedzy przepaściami po obu stronach. Możemy podziwiać piękne, skaliste góry, mało tu roślinności. Trasa z Achada da Teixeira idziemy wokół góry, podziwiając soczyste kolory roślin i kwiatów.

Co kawałek znajduje się mały domek, cos na kształt schroniska, gdzie można odpocząć i ukryć się przed palącym słońcem.

schronisko

Jakieś 300 m przed szczytem Pico Ruivo, znajduje się większe schronisko. W środku mały sklepik, na zewnątrz toalety (płatne) i miejsca, gdzie można usiąść i odpocząć, cos zjeść.

Podejście na sam szczyt jest bardzo strome. Mnóstwo stromych  schodów do pokonania i nasza Emilka była tak zmęczona, ze została w schronisku, a my poszliśmy zdobyć szczyt 😊( zaznaczam, ze była na antybiotyku, bo tuz przed wyjazdem dopadła ja angina)

Samo podejście jest naprawdę meczące, choć ja spokojnie się tam wdrapałam. Cieszyłam się jednak, że Emka została, bo było by cały czas tylko marudzenie 😉. Sam szlak już od tego miejsca jest bardzo uroczy 😊 dużo zieleni, drzewek i te cudowne widoki 😊.

szczyt Pico Ruivo

Po około 15 minutach byliśmy na szczycie, skąd rozpościerał się taki o to widok:

U góry widok na Pico do Arieiro. Na szczycie mamy dwa punkty widokowe: po prawej stronie oraz po lewej stronie

Zejście ze szczytu było już naprawdę łatwe, bo jak na początku wspomniałam, praktycznie cały czas schodziliśmy w dol 😊. Na trasie rośnie mnóstwo kwiatów, więc jest miejscami bardzo kolorowo, możemy podziwiać tu też wspaniałe formacje z drzew. My co chwilę zatrzymywaliśmy się, robiąc sobie sesje zdjęciowe z nimi 🙂

Cala trasa zajęła nam 3 godz. 20 min, przy czym zatrzymywaliśmy się dosyć często i trochę dłużej w schronisku.

Ale było warto! Naprawdę, widoki cudne, całkiem inne niż na Pico do Arieiro,  dlatego polecam każdemu zdobycie tych dwóch szczytów. Będziecie naprawdę usatysfakcjonowani. My byliśmy 😊

wschód słońca z Pedro Rija – Pico do Arieiro

A na sam koniec dla koneserów wschodów słońca :). Zdjęcia wykonane przez mojego męża z punktu widokowego w okolicach Pedro Rija. ( Marcin robił akurat w nocy tam astrofotografię)

Jeśli podobał Ci się wpis, zostaw komentarz 🙂 Zapraszam też na mojego

instagrama : travelwithanette

oraz mój kanał you tube : Podróże z Anette

a tutaj dla tych, którzy wolą oglądać :

Udostępnij
  • ela

    Bardzo fajny wpis, duzo informacji i piekne zdjecia

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.

O blogu

Tutaj wkraczamy na szlaki świata, z plecakiem pełnym pasji do odkrywania oraz apetytem na samorozwój. Mój blog to przewodnik po różnych zakątkach globu, ale także podróż w głąb siebie. Razem eksplorujemy nie tylko odległe lądy, ale również własne granice i możliwości.