Jeśli zastanawiacie się nad podobną wycieczką, pokażę Wam, jak wyglądał nasz rejs, co udało nam się zobaczyć, ile kosztowała wycieczka i czy z perspektywy czasu zdecydowałybyśmy się na nią ponownie. 😊
Podczas naszego pobytu w Podgorze wybrałyśmy się z Emilką na całodniową wycieczkę statkiem na dwie chorwackie wyspy – Hvar i Brač.
Marcin podczas części naszego dodatkowego urlopu pracował, więc tym razem była to nasza babska wycieczka. 😊
Plan na ten dzień był naprawdę ciekawy. Najpierw miałyśmy odwiedzić Vrboskę na wyspie Hvar, później popłynąć na Brač do Bol, a stamtąd wybrać się na słynną plażę Zlatni Rat, czyli Złoty Róg.
Rejs z Podgory na Hvar i Brač – cena i organizacja wycieczki
Koszt całodniowej wycieczki wynosił podczas naszego pobytu 50 euro za osobę dorosłą i 25 euro za dziecko.
W cenę wliczony był lunch, woda oraz wino.
Wypłynęliśmy z Podgory o godzinie 9:00, a planowany powrót był na godzinę 18:00. Pierwszym przystankiem była wyspa Hvar i miejscowość Vrboska nazywaną małą chorwacką Wenecją. Następnie popłynęliśmy na wyspę Brač do Bol i na słynną plażę Zlatni Rat.
Podczas rejsu na Brač podawany był lunch. Do wyboru był kurczak albo ryba, a do tego surówka i chleb. Jedzenie było naprawdę bardzo smaczne 🙂
Sam rejs był też okazją, żeby po prostu usiąść, odpocząć i pooglądać Chorwację trochę z innej perspektywy. A widoki z morza zdecydowanie mają swój klimat. 🌊


Vrboska na Hvarze – mała chorwacka Wenecja
Pierwszym miejscem, które odwiedziłyśmy, była Vrboska na wyspie Hvar.
To niewielka miejscowość, która od razu zrobiła na nas bardzo dobre wrażenie.
Vrboska nazywana jest również małą chorwacką Wenecją ze względu na charakterystyczne mostki. I rzeczywiście – jest tutaj naprawdę urokliwie. ❤️
Wąskie uliczki, kamienne budynki, niewielkie mosty i port tworzą bardzo przyjemny klimat.
Miasteczko zostało założone w X wieku jako port dla pobliskiej Jelsy, a z czasem stało się samodzielną osadą związaną przede wszystkim z rybołówstwem, winem i oliwą.
Znajduje się tutaj również muzeum poświęcone historii rybołówstwa i życiu lokalnych mieszkańców.
My oczywiście najbardziej chciałyśmy po prostu pospacerować po Vrbosce i zobaczyć jej klimatyczne uliczki.
Nam bardzo podobały się przede wszystkim niewielkie uliczki. Zrobiłyśmy sobie tutaj krótką sesję zdjęciową i wyszły naprawdę piękne zdjęcia.





Co zobaczyć w Vrbosce, jeśli mamy tylko godzinę?
Na zwiedzanie Vrboski nie miałyśmy zbyt dużo czasu, dlatego wcześniej sprawdziłam, co warto tutaj zobaczyć.
Od portu ruszyłyśmy w górę, a później w lewo w stronę kościoła Matki Boskiej Miłosierdzia z XV wieku, który dawniej pełnił również funkcję fortecy i chronił mieszkańców przed piratami.
Można wejść na znajdującą się tam wieżę.
Podczas naszego pobytu wejście kosztowało 3 euro za osobę dorosłą, natomiast dzieci wchodziły za darmo.
Schody są dość strome, ale samo wejście nie trwa długo.
Z góry można zobaczyć panoramę Vrboski, chociaż widok jest trochę ograniczony przez mury i ogląda się go przez znajdujące się w nich okienka.
Co ciekawe, kiedy tam byłyśmy, praktycznie nikogo nie spotkałyśmy. Z naszej wycieczki również nikt poza nami nie zdecydował się na wejście.
Miałyśmy więc wieżę właściwie dla siebie. 😊
Lody lawendowe na wyspie Hvar
Będąc na Hvarze, oczywiście musiałyśmy spróbować również lodów lawendowych. 💜🍦
I tutaj pierwsze wrażenie było dość ciekawe. 😂
Smak był naprawdę charakterystyczny – pierwsze skojarzenie było takie, jakbym dosłownie jadła lawend – trochę kojarzyły nam się również ze smakiem jagód leśnych czy borówek. Może nie były powalające, ale warto spróbować i samemu ocenić 🙂
Czyli kolejna rzecz odhaczona – lody lawendowe na Hvarze spróbowane! 😊
Po lodach musiałyśmy już wracać na statek.
I tutaj pojawił się chyba największy minus tej części wycieczki – czasu na zwiedzanie Vrboski było naprawdę mało. Musiałyśmy chodzić naprawdę szybko, żeby zobaczyć wszystko, co chciałyśmy. Nie było czasu na spokojne celebrowanie widoków, zrobienie pięknych kadrów czy odpoczynek w kawiarni.
A szkoda, bo sama miejscowość bardzo nam się podobała i chętnie pospacerowałybyśmy tutaj trochę dłużej, bez ciągłego patrzenia na zegarek.
To jest właśnie minus zorganizowanych wycieczek – z jednej strony w ciągu jednego dnia można zobaczyć naprawdę sporo, ale z drugiej czas w poszczególnych miejscach jest ograniczony.
I w Vrbosce zdecydowanie to odczułyśmy.


Z Hvaru na Brač – Bol i Zlatni Rat
Po zwiedzaniu Vrboski wróciłyśmy na statek i popłynęliśmy w kierunku wyspy Brač.
Naszym kolejnym przystankiem był Bol, skąd można dostać się na słynną plażę Zlatni Rat, czyli Złoty Róg.
To właśnie ta część wycieczki była kolejnym ważnym punktem całego rejsu.
Na Zlatni Rat można dojść spacerem. Po drodze można podziwiać okolicę, a sama plaża jest jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc na wyspie Brač. Jednak to,co najbardziej nam się podobało to właśnie spacer promenadą do plaży. Deptak jest położony duzo wyżej niż plaże, dlatego cały czas rozpościerały się bajeczne widoki. Co kawałek dosłownie zatrzymywałyśmy się , by popatrzeć na cudowny kolor wody, łodki zacumowane do brzegu i zrobiłyśmy setki zdjęć 🙂 W drodze odkryłysmy także fajną kawiarnie z cudownym widokiem, w której ja wypiłam kawę zachwycając sie widokiem 🙂




Plaża Zlatni Rat na wyspie Brač
Zlatni Rat to miejsce, które zdecydowanie chciałyśmy zobaczyć podczas tej wycieczki.
Na miejscu można spędzić trochę czasu na plaży i odpocząć przed powrotem. Jednak dla mnie to miejsce jest trochę przereklamowane. Były tam tłumy, więc naprawdę ciężko było znaleźć spokojne miejsce. W planie miałyśmy kąpiel, ale finalnie z niej zrezygnowałyśmy, bo za duzo czasu zajął nam spacer do plaży i miałyśmy możę 30 minut i trzeba było wracać.
Usiadłyśmy na chwile w restuaracji, jedząc lody i ciesząc sie widokim.
W drodze powrotnej skorzystałyśmy z pociągu, którym można wrócić z plaży Zlatni Rat do Bol. Kosztował nas 5 euro.
Dzięki temu nie musiałyśmy ponownie pokonywać całej drogi pieszo, zresztą i tak nie miałyśmy już na to czasu.






Dodatkowe koszty podczas rejsu na Hvar i Brač
Poza samym biletem na wycieczkę warto mieć ze sobą trochę dodatkowych pieniędzy.
My poza ceną rejsu płaciłyśmy między innymi za wejście na wieżę w Vrbosce oraz za pociąg powrotny ze Zlatni Rat do Bol.
Do tego dochodziły oczywiście drobne wydatki na napoje, lody czy kawę.
Sam lunch, woda i wino były natomiast wliczone w cenę wycieczki.



Czy warto wybrać się na rejs z Podgory na Hvar i Brač?
Nam wycieczka bardzo się podobała i zdecydowanie możemy ją polecić.
W ciągu jednego dnia udało nam się zobaczyć dwie wyspy i kilka zupełnie różnych miejsc. Była urokliwa Vrboska ze swoimi uliczkami i mostkami, Bol oraz słynna plaża Zlatni Rat.
Trzeba tylko pamiętać, że jest to wycieczka z dość napiętym planem. Szczególnie w Vrbosce brakowało nam trochę czasu i musiałyśmy zwiedzać naprawdę sprawnie, żeby zdążyć zobaczyć miejsca, na których nam zależało.
Z drugiej strony cały rejs, widoki, odwiedzone miejscowości i możliwość zobaczenia dwóch wysp podczas jednego dnia sprawiły, że mamy z tej wycieczki naprawdę piękne wspomnienia.
Jeśli chcecie zobaczyć, jak wyglądał nasz rejs z Podgory na Hvar i Brač, Vrboska, Bol oraz plaża Zlatni Rat, zapraszam Was również do obejrzenia filmów z naszej wycieczki.
Pokazuję w nich zarówno całą wycieczkę, jak i osobne fragmenty naszego pobytu na Hvarze i Braču, dzięki czemu możecie zobaczyć te miejsca dokładnie tak, jak wyglądały podczas naszego pobytu.
Zapraszam Was również do pozostałych filmów i wpisów z naszej podróży po Chorwacji 😊




