Bagan (Pagan)

Bagan – nie znam nikogo, kto był w Birmie i nie odwiedził tego miejsca. Starożytna stolica Imperium Birmańskiego przyciąga licznymi pagodami, których przetrwało do naszych czasów około 2200. Liczba szokująca, prawda ? Dodajmy, że wszystkie znajdują się na obszarze o długości 13 km i szerokości 8 km, (który tworzy Strefę Archeologiczną Bagan) i w praktyce mamy dziesiątki świątyń zawsze w zasięgu wzroku. Badacze szacują, że w zamierzchłych czasach obiektów sakralnych położonych na terenach Paganu było około 5 000 a niektóre źródła podają iż liczba świątyń wynosiła nawet 13 000. Większość z nich uległa zniszczeniu podczas trzęsień ziemi oraz licznych najazdów Mongołów.

Strefa Archeologiczna Bagan

Jeśli czytaliście mój pierwszy post o Mandalay,  to wiecie już, że za wejście na pewne obszary Birmy należy uiścić rządową opłatę. I tak jak wspominałem, wszyscy Ci, którzy w Mandalay zarzekają się, że nie zapłacą 10 dolarów za combo ticket (do naprawdę wartych uwagi zabytków), pędzą potem do Bagan i w zębach oddają 20 dolarów tytułem wstępu do Strefy Archeologicznej.
Pewne rzeczy należy sobie uświadomić przed wizytą w Mjanmie. Przede wszystkim:  w wielu miejscach tego kraju ponosi się opłaty ustalone przez rząd a co za tym idzie – dokłada się swoją cegiełkę do kieszeni ludzi odpowiedzialnych za łamanie praw człowieka i jeden z największych kryzysów humanitarnych ostatnich lat. Mowa oczywiście o sytuacji ludu Rohingya o czym już pisałem i na pewno do tematu jeszcze wrócę.  I proszę – nie wyjeżdżajcie z wyimaginowanym argumentem, że „jak nie zapłacę 10 $ w Mandalay to mniej się przyczynię do opłacania junty wojskowej”. Serio ?? Zapłacisz dwa razy tyle w Bagan i kolejne 10 dolców za wstęp nad jezioro Inle. Przy pagodzie Shwendagon w Yangon też zapłacisz i przy Złotej Skale również.

Podróżnicza hipokryzja

To niestety nie jest temat łatwy i przyjemny, a już kompletnie nie wpisuje się w stylistykę blogów podróżniczych – na żadnym nie znalazłem pełnego obrazu. Temat jest również niewygodny ale muszę powtórzyć to co napisałem wyżej: jadąc do Birmy nie unikniecie wspierania swoimi dolarami rządu, który łamie prawa człowieka. Nawet jeśli zdecydujecie się ominąć wszystkie miejsca z rządowymi opłatami to i tak część kasy z noclegów, przejazdów autobusami i pociągami trafi do kieszeni rządzących. Wiecie co jest najgorsze i bardzo mnie denerwuje?  Przeczytałem dziesiątki wypowiedzi backpackersów zadowolonych z siebie, ponieważ nie zapłacili w miejscu X opłaty rządowej  („bo my nie wspieramy junty”), a w miejscu Y obejrzeli „najbardziej niesamowity wschód słońca na świecie” natomiast w miejscu Z zachwycali się „pagodą lśniącą złotem w ostatnich promieniach zachodzącego słońca”, pomijając zupełnie fakt uiszczenia wspomnianych opłat w miejscach Y i Z. Nie bądźcie podróżniczymi hipokrytami i nie dawajcie zakłamanego przykładu innym. Od dłuższego czasu zaobserwować można wysyp coraz to nowych żenujących zachowań turystów ale to temat rzeka do którego wrócę w innym artykule. A kasa dla rządu Birmy ? Nie obejdziecie tego niestety ale pamiętajcie, że pozostałe wydane przez Was pieniądze w większości trafią do kieszeni biednych Birmańczyków: kierowcy motoru, sternika łodzi, przewodnika na trekkingu, rodzinnej jadłodajni czy do sprzedawcy pamiątek. Żaden człowiek nie zasługuje na życie w takiej biedzie, z jaką spotkacie się w Birmie. Rozwój turystyki na pewno pomoże w podniesieniu poziomu życia w wielu regionach tego pięknego kraju. Jestem ciekawy Waszego zdania – Birma to kraj tak wielu kontrastów co zawsze prowadzi do ciekawych dyskusji – zostawcie kilka słów w komentarzu pod tekstem a tymczasem wracajmy do Bagan.

Nyaung U

Bilet na autobus do Bagan kupiłem dzień wcześniej w hostelu Ostello Bello. Cena z podwiezieniem na stację autobusową wyniosła 9000 MMK (24 PLN). Czas przejazdu to około 5-6 godzin. Jeśli zgłodniejecie to obnośni sprzedawcy wybawią Was z kłopotu, co widać na zdjęciach. W pewnym miejscu przy wjeździe na teren Strefy Archeologicznej autobus zatrzymuje się i wchodzą sympatyczne Birmanki. Należy uiścić wspomnianą opłatę w wysokości (do wyboru)  20 $ lub 25 000 MMK – otrzymacie bilet uprawniający do pobytu na terenie Bagan przez 5 dni.

    

Zatrzymałem się na dwie noce w Thiri Mingalar Hotel, który polecam ze względu na dobrą cenę, czystość i lokalizację – blisko „centrum” Nyaung U. Cena 15 $ za dobę ze śniadaniem. Inne noclegi w Bagan znajdziecie tutaj. Za każdą rezerwację z podanych linków booking podzieli się ze mną swoją prowizją także jeśli uważacie moje posty za przydatne kliknijcie. Dziękuję – to dodatkowe złotówki na kolejne podróże.
Do Strefy Archeologicznej Bagan należą m.in Old Bagan, New Bagan i właśnie Nyaung U, miejscowość, która jest swoistą bazą wypadową dla turystów do zwiedzania okolicy. Na terenie miasteczka znajduje się Shwezigon Paya – mój cel na dzisiejsze popołudnie. Pagoda Shwezigon to pierwowzór późniejszych świątyń w Birmie. Zbudowana została w XI wieku naszej ery i według birmańskich wierzeń zawiera w sobie święte relikwie:  ząb oraz kość czołową Buddy.

    

Jak widzicie na zdjęciach nie miałem możliwości obejrzenia Pagody Shwezigon w pełnej krasie ze względu na remont tarasów otaczających wspaniałą złotą kopułę. Warto dodać, że świątynia zbudowana została z piaskowca, a nie z cegły  jak większość buddyjskich świątyń. Na terenie znajdziecie stoiska z pięknymi figurkami i ozdobami z laki na które niestety miejsca w plecaku u mnie zabrakło.

Zbiera się na deszcz więc załatwiam w lokalnym biurze kierowcę na kolejny dzień i siadam w jednej z knajpek na piwo. Wczuwam się w klimat, atmosfera małych miejscowości w Birmie jest niesamowita. Powoli zapada zmrok i zaczyna padać deszcz więc dopiero kolejnego dnia zobaczę tętniące życie ulicy. W pewnym momencie gasną wszystkie światła. Krótkotrwałe przerwy w dostawie prądu są podobno bardzo częste w Nyaug U – przekonam się o tym jeszcze. 🙂  Wieczorem pracuję przy nowym poście na blogu. Dziś gdy wspominam tamte chwile, zastanawiam się skąd brałem wtedy siły. Zazwyczaj spałem po 5-6 godzin w Birmie i ciągle zwiedzałem kolejne nowe miejsca. No cóż, z czasem okaże się, że zapas sił może się skończyć. 😉

    

 

Zwiedzanie Bagan

Następnego dnia ruszam na zwiedzanie Bagan, a raczej ruszamy ponieważ jadę z kierowcą. Koszt to 10 000 MMK (27 PLN) za całodzienną wycieczkę – w praktyce wychodzi około 7 godzin gdyż po powrocie chcę jeszcze poszwendać się po Nyaung U.  Opcji zwiedzania jest kilka i wcale nie musicie wynajmować kierowcy. Jeśli dobrze czujecie się na skuterach i motorach to najlepszym wyborem będzie wynajęcie e-bike czyli elektrycznego skutera. Cena to jedyne 5 000 MMK (13,50 PLN) za dzień, uwaga: w hotelu drożej: 8 000 MMK (21 PLN). Próbowałem ale.. jestem motorowo-skuterowym analfabetą i zwyczajnie tych pojazdów nie czuję. A skoro nie czuję to nie zmuszam się bo są inne możliwości. Trzecią popularną opcją jest zwiedzanie Bagan na rowerze. To (w przeciwieństwie do Angkor Wat) bardzo fajny pomysł jeśli na Pagan przeznaczycie minimum 2 dni.
Zaczynamy od Shwezigon Paya ale ponieważ byłem tam poprzedniego dnia to po kilku zdjęciach ruszamy do świątyń: Gubyaukgyi, Htilominlo oraz Alopyi i Upali Thein.  Odpuśćmy sobie historyczne szczegóły których i tak nie chcecie czytać czyli np. kto i kiedy wybudował daną świątynię. Zresztą odwiedzicie minimum kilkanaście świątyń i gwarantuję, że wszystkie informacje pięknie się Wam wymieszają.

    

Ogromne wrażenie robią świetnie zachowane posągi Buddy oraz piękne freski na  ścianach. Koniecznie pospacerujcie po korytarzach tajemniczej, białej świątyni Ananda. No dobrze – była biała lata temu, obecnie jest przybrudzona ale to dodaje jej niezwykłego uroku.  Znajdziecie w niej cztery pozłacane posągi Buddy o wysokości 9,5 metra każdy.

    

Kolejne odwiedzone świątynie to najwyższa w Pagan – Thatbyinnyu oraz największa i dość mroczna – Dhammayangyi. Po drodze zatrzymujemy się przy mniejszych pagodach, które zaznaczałem długopisem na papierowej mapie. Plan był ambitny – opisać wszystkie ale nie zrobię tego. Nie powielajcie niczyjej trasy przy zwiedzaniu Bagan. To idealne miejsce żeby zgubić się i powoli odkrywać co rusz nową świątynię. Często to właśnie te małe, położone gdzieś na końcu drogi mają w sobie niesamowitą magię, piękne zdobienia i sympatycznego opiekuna, który wpuści Was do środka.

  

 

Zakaz wejścia

Prędzej czy później traficie do pagody Shwesandaw – do niedawna z pięciu tarasów tej świątyni można było obejrzeć wschód i zachód słońca. Co się zmieniło ? Późną jesienią 2017 roku wprowadzono zakaz wstępu na świątynie w Bagan. Z informacji które znalazłem wynika iż powodem były silne deszcze, które częściowo naruszyły konstrukcję niektórych pagód. Otrzymałem też potwierdzenie, że w marcu 2018 roku nadal zakaz obowiązywał a drogi wejścia na m.in. pagodę Shwesandaw zostały odpowiednio zabezpieczone przed turystami. To drugi raz w historii Bagan, kiedy wprowadzony został niniejszy zakaz. Pierwszy raz miało to miejsce po trzęsieniu ziemi w 2016 roku. Zakaz spotkał się wtedy z ogromnym niezadowoleniem miejscowej ludności związanej zarobkowo z turystyką i dość szybko został odwołany. Pojawiły się też opinie, że wprowadzenie zakazu ma związek z wpisaniem Bagan na listę światowego dziedzictwa UNESCO, które według niepotwierdzonych informacji nastąpić ma w 2018 roku.  We wrześniu 2017 roku miałem jeszcze możliwość zobaczenia Bagan z najwyższego tarasu pagody Shwesandaw.

  

Widok był niesamowity, nawet pomimo dość pochmurnej pogody. Najważniejsze, że nie spotkałem tłumów, które widziałem na zdjęciach z tego miejsca. Naprawdę wrzesień na zwiedzanie Birmy to strzał w dziesiątkę. Jednego tylko nie zobaczycie – balonów latających nad Bagan. Podobno sezon na loty balonem zaczyna się w połowie października. Koszt lotu to ok. 300-400 dolarów. Serio, serio i podobno chętnych w wysokim sezonie nie brakuje.
Z bardziej znanych świątyń odwiedzamy jeszcze pagodę Manuha z czterema ogromnymi posągami Buddy, niepozorną ale za to z pięknymi rzeźbieniami Nan paya oraz zrekonstruowaną Bu paya nad rzeką Irrawady.

  

  

Ze względu na mocne zachmurzenie rezygnuję z zachodu słońca w Bagan i postanawiam pospacerować po Nyaung U. Szczególnie moją uwagę zwracają kobiety noszące na głowach kosze z owocami, warzywami i innymi produktami. Muszę tego kiedyś spróbować. 😀
Następnego dnia ruszymy zobaczyć niesamowity świt nad Bagan oraz zabiorę Was na wycieczkę do miejsca w którym mieszkają najpotężniejsze Naty.

Informacje praktyczne

  • Autobus z Mandalay do Bagan – 9 000 MMK
  • Opłata za wstęp do Strefy Archeologicznej Bagan – 25 000 MMK/20 $ za okres 5 dni
  • Nocleg w Thiri Mingalar Hotel – 15 $/dobę (w tym śniadanie)
  • Wynajęcie e-bike w wypożyczalni 5 000 MMK/dobę (w hotelu 8 000 MMK/dobę)
  • Wycieczka z kierowcą do Bagan na e-bike 10 000 MMK
  • Obiad dla 2 osób z napojami 5 300 MMK
  • Duże piwo w sklepie 2 000 MMK
  • woda 1 litr – 500 MMK

Jeśli post się podobał to zostaw komentarz lub kliknij „lubię to!” na Fan Page na Facebooku. Możesz również udostępnić post na Facebooku używając przycisku poniżej.

Dziękuję :-)

 

CHCESZ BYĆ INFORMOWANY NA BIEŻĄCO O NOWYCH WPISACH ?
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA ;)

CHCESZ BYĆ INFORMOWANY NA BIEŻĄCO O NOWYCH WPISACH ?

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA ;)

Tak jak i Ty nie lubię spamu więc możesz być spokojny ;)

Dziękuję za Zapis :)

Pin It on Pinterest