Jako, że do wyjazdu został jeszcze miesiąc to pokażę Wam moją wyprawę do Tajlandii z 2013 roku.

To lekko przerobiona relacja jaką pisałem na gorąco zaraz po powrocie z Krainy Uśmiechu.

Tamten wyjazd bardzo różnił się od nadchodzącego – zamiast plecaka była walizka, zamiast budżetowych miejscówek – hmm niebudżetowe hotele. Nie żałuję ani jednej wydanej złotówki, dolara czy bahta – wyciągnąłem wiele wniosków dlatego nadchodząca podróż będzie inna no i przede wszystkim znacznie dłuższa. Przyjemnego czytania:

 

Wszystko co dobre szybko się kończy  chociaż w moim wypadku wyprawa do Krainy Uśmiechu wcale nie była taka krótka  A jak się zaczęło ???  Za górami, za lasami… tfu  to nie ta historia  😀
A tak serio to zaczęło się od relacji z forum, którą przeczytałem w lipcu lub sierpniu 2012.  To była pierwsza inspiracja a potem się potoczyło – mnóstwo cudownych relacji i blogów  i coraz większa chęć na wyprawę do Krainy Uśmiechu.
We wrześniu leciałem do Egiptu a w głowie miałem Taj  Po powrocie zaczęło się knucie i obmyślanie terminu, który dość dynamicznie się zmieniał. 🙂  Miał być jakoś luty/marzec 2013 potem czerwiec a finalnie 14 grudnia 2012 kupiłem bileciki na termin 30.08 – 23.09 w super cenie 1812,56zł za osobę ( w tym opłata serwisowa 135zł). Bilety wyszukane na skyscanner.pl a zakupione w aero.pl

No i zaczęło się knucie na maxa, czytanie po kilka razy relacji, pogaduch o Taj, zamieszkałem na trochę na tripadvisorze. Plan zmieniał się kilka razy a efekt finalny uważałem za bardzo udany i po powrocie nadal tak uważam:

 

30.08 – GDA do BKK
31.08 – 02.09 – BKK – 3 noce – Chillax Resort
03 – Kanchanaburi – 1 noc – Boutique Raft Resort
04 – Erawan + wieczorem powrót do BKK na 1 noc hotel Amari Don Mueng i 05 września rano(06:10) przelot do Surat Thani + prom na Phanghan
05.09 – 11.09 Koh Phanghan – Santhiya Resort – 6 nocy
11.09 – 16.09 Koh Tao – Haad Tien – 5 nocy
16.09 – 20.09 Koh Samui – Amari Palm Reef – 4 noce, 20 września prom do Surat i przelot do BKK
20.09 – 22.09 BKK – Baiyoke Sky Hotel – 2 noce w Space Zone

23.09 – bye bye Thailand 🙁

 

Loty odbywały się w relacji: Gdańsk-Berlin-Abu Dhabi-Bangkok liniami Air Berlin i Etihad.


Nasz hotel w Bangkoku na pierwsze 3 noce to Chillax Resort nowy, fajny, położony w odległości krótkiego spaceru do Khaosan Road na czym nam zależało. Pokoje w hotelu są przestronne, gustownie urządzone, mają duży prysznic i wannę z jacuzzi, ogromniaste łóżko a  na ostatnim 6 piętrze znajduje się fajny basem. Inne noclegi w Bangkoku znajdziecie TUTAJ (jeśli zarezerwujecie nocleg z moich linków to booking podzieli się ze mną swoją prowizją, dziękuję ! :-*)

No i gdzie wszyscy pędzą pierwszego wieczora ??? Nieeeee zboczuchy, wcale nie do łóżka  –  no może nie tak od razu.
Tej ulicy chyba przedstawiać nie trzeba:

Pyszności 😀

Khao San Road – najsłynniejsza backpackerska ulica na świecie, bardzo kolorowa, zatłoczona i klimatyczna. Mnóstwo knajpek, kramików z ciuchami, wózków z jedzeniem oraz tanich miejsc z noclegami. Totalnie porwał mnie klimat tego miejsca i po powrocie z wysp, już przed wylotem do Polski czułem się tam jak u siebie 🙂

Czas na kolację więc od pani Tajki z wózka kupujemy pierwszego Pad Thai, kosztuje jakieś 5 złotych i jest przepyszny – potem okaże się, że właśnie ten pierwszy Pad Thai na Khao San Road był najlepszy. Wjeżdżają również pierwsze Changi kupione w 7 eleven (sieć sklepów).

Tak kończy się pierwszy wieczór w Bangkoku. Kolejne dni przyniosą bardzo dużo wrażeń. 🙂

P.S. jest godzina 20:18, zgadnijcie gdzie o tej porze będę dokładnie za miesiąc ?

Jeśli post się podobał koniecznie kliknij „lubię to!” na fejsbookowym  fanpage bloga na oraz obserwuj mnie na  instagramie  -klik po prawej stronie ———>>>>

CHCESZ BYĆ INFORMOWANY NA BIEŻĄCO O NOWYCH WPISACH ?
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA ;)

CHCESZ BYĆ INFORMOWANY NA BIEŻĄCO O NOWYCH WPISACH ?

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA ;)

Tak jak i Ty nie lubię spamu więc możesz być spokojny ;)

Dziękuję za Zapis :)

Pin It on Pinterest