Moi drodzy to już za tydzień 😀 ależ nie mogę się doczekać żeby zgubić się na trochę w Bangkoku 🙂 ale zanim tam polecimy zapraszam na Samui – ostatnią wyspę w mojej podróży.

Tak ja tytuł wskazuje Samui trochę mnie zawiodła, pewnie jest to spowodowane ciszą i spokojem na Phanghan i Tao. Na Samui nie czułem rajskości, było bardziej betonowo, więcej samochodów, skuterów, a na plaży leżały glony. Odniosłem wrażenie, że wyspa jest bardzo zadeptana przez turystów – pamiętajcie, że to moje odczucia i pewnie znajdą się osoby które się z tym nie zgodzą i będą argumentować, że nie widziałem całej wyspy.

Na Samui przypłyneliśmy promem Lomprayah z Koh Tao, w cenę wliczony był transfer busikiem do hotelu. Na 4 noce wybrałem Amari Koh Samui ( wtedy miał nazwę Amari Palm Reef).  Inne hotele na Koh Samui znajdziecie TUTAJ (jeśli zarezerwujecie nocleg z moich linków to booking podzieli się ze mną swoją prowizją, dziękuję ! :-*)

Budynki hotelowe położone są po obu stronach ulicy, jest spokojniejsza część z basenem oraz bardziej oblegany basen przez gości położony blisko plaży Chaweng, która mnie kompletnie nie zachwyciła.

Pora jest obiadowa także idziemy się przejść po okolicy, upał jest obłędny –  gorąco od betonu bije, że aż ciężko się oddycha.
Łapiemy pyszną mrożoną kawę z wózka i pędzimy  w poszukiwaniu jedzenia. 😀

Wracamy poleżeć przy większym basenie, tłum ludzi.. tęsknię za Tao i Phanghan 😀

Wieczorem spacerujemy po mieście, oczywiście zatrzymując się na pyszną kolację.

Mitra Samui

koleżanka poznana na balkonie 🙂

 

Następnego dnia idziemy na dłuuugi spacer po Chaweng Beach, im dalej tym trochę ładniej ale do plaż na Tao i Phanghan nie ma porównania.

Po długim spacerze czas na pluskanie w basenie a potem jedzonko na mieście, po jedzonku masaż i relaksik.

Potem znowu basen – tym razem drugi, spokojniejszy a wieczorem wracamy „na miasto”. Blisko hotelu, w bocznej uliczce pojawiło się kilka stoisk wieczorem, m.in. pyszne drinki, sushi, kurczaki na patykach i inne pyszności. 🙂

A ceny ? Margarita 6 zł, rolka sushi 1 zł,  kurczak na patyku 2 zł, reszty nie pamiętam ale też jakieś drobne 😀 Niestety nie spróbowałem tych fikuśnych grzybków ale wkrótce to nadrobię 😀  I jeszcze drugie niestety – kolejnego dnia nie ma stoisk także był to wieczorny mini market jednodniowy 😀

Na Samui mamy najgorszą pogodę w trakcie pobytu w Taj, codziennie jest chmurzasto, słońce się przebija na chwilę około godziny 13 – 14 a wieczorami pada deszcz. Oczywiście jest też bardzo gorąco 🙂

Zanim wrócimy do Bangkoku na 2 noce, czeka nas jeszcze wycieczka Safari po Samui ale o tym w kolejnym poście 🙂

 

Jeśli post się podobał koniecznie kliknij „lubię to!” na fejsbookowym fanpage bloga na oraz obserwuj mnie na instagramie – klik po prawej stronie ———>>>>

 

 

CHCESZ BYĆ INFORMOWANY NA BIEŻĄCO O NOWYCH WPISACH ?
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA ;)

CHCESZ BYĆ INFORMOWANY NA BIEŻĄCO O NOWYCH WPISACH ?

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA ;)

Tak jak i Ty nie lubię spamu więc możesz być spokojny ;)

Dziękuję za Zapis :)

Pin It on Pinterest