Starczy tego lenistwa 😀 Płyniemy na wycieczkę – 2 dni wcześniej kupiliśmy zorganizowaną wycieczkę do Ang Thong Marine Park – przepięknego archipelagu 42 wysp „rozsianych” na obszarze ponad 100 km2. Cena za osobę to 1800 Thb + 200 Thb wstęp do Ang Thong.


Odbiór z hotelu mamy o godzinie 8:00, tym razem autko bez dachu plus lekka mżawka 😀




Myślę sobie – jak się rozpada to jesteśmy ugotowani, nie mamy ciuchów na przebranie. 😀 Na szczęście pogoda się poprawia, przyjeżdżamy do biura gdzie w cenę wliczone jest słodkie śniadanie dla chętnych. Zjeżdżają się kolejni uczestnicy dwóch wycieczek (jest jeszcze grupa płynące na Koh Tao i  Koh Nang Yuan).


Po ok. pół godzinie ruszamy speedboatem w rejs 🙂

 





Snoorkowanie – to pierwszy przystanek na wycieczce, niestety wodoodporne etui zostało w hotelu także fotek podwodnych nie będzie 😉


Płyniemy oglądając wysepki: mają najróżniejsze kształty, większość jest bezludna, bardzo podobają mi się malutkie piękne plaże. Rozkładam się w przedniej części statku, bryza od morza przyjemnie chłodzi –  wieczorem zobaczę efekt 😀






Dwie świetnie ukształtowane przez naturę wyspy: modląca się małpka i stopa olbrzyma 😀



Niektórzy widzą tutaj żaglowiec zamiast małpy – kwestia wyobraźni:


bezludna plaża

 


Dopływamy do Mae Koh, część ekipy udaje się popływać w kajakach a reszta podąża po stromych schodach w stronę punktu widokowego oraz Thale Nai  –  słonego jeziora o pięknym szmaragdowym kolorze. Jezioro to połączone jest z wodami zatoki podziemnym tunelem, obowiązuje tu zakaz kąpieli.











Jest też czas na pluskanie się i opalanie a  potem płyniemy na następną wyspę gdzie zjadamy lunch i mamy jakieś 3 godziny czasu wolnego.





drobniutki jak mąka piasek <3

 



Przychodzi nasz nowy kolega 😀



oczywiście od razu zbiegowisko ludków 😉

 

Na wyspie są 2 trasy trekkingowe – niestety idzie się stromo pod górę także w japonkach odpuszczamy, można tam spotkać więcej małp. 🙂
Czas szybko mija na plażowaniu i pływaniu. Wracam na Koh Phanghan i jedziemy w nasze rejony – prosimy kierowcę żeby nie podrzucał nas do hotelu tylko wysiądziemy w wiosce. Kolacja w knajpce u Bud a ja już mocno czuję swoją twarz… jest jakaś taka hmm purpurowa 😉




Mega fajnie spędzony dzień, jeśli będziecie na Koh Phanghan, Koh Tao lub Koh Samui konieczne wybierzcie się do Ang Thong – warto!! 🙂

Jeśli post się podobał koniecznie kliknij „lubię to!” na fejsbookowym fanpage bloga na oraz obserwuj mnie na instagramie -klik po prawej stronie ———>>>>

 

 

CHCESZ BYĆ INFORMOWANY NA BIEŻĄCO O NOWYCH WPISACH ?
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA ;)

CHCESZ BYĆ INFORMOWANY NA BIEŻĄCO O NOWYCH WPISACH ?

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA ;)

Tak jak i Ty nie lubię spamu więc możesz być spokojny ;)

Dziękuję za Zapis :)

Pin It on Pinterest