Jeśli nie czytaliście poprzedniego postu to zacznijcie od: Amarapura, Mingun, Sikong i Inwa – 4 miasta w okolicy Mandalay – część 1.

 

Po obiedzie ruszamy w dalszą drogę. Kierunek:

 

4. Inwa (Ava)

Inwa wieki temu była stolicą Królestwa Avy a następnie przez blisko 360 lat (5 razy w historii) stolicą Birmy. Dziś trudno w to uwierzyć patrząc na pojedyncze domy, pola ryżu oraz położone gdzieś pomiędzy nimi piękne zabytki. Czas zatrzymał się tutaj bardzo dawno temu. Po wspomnianym kilkukrotnie trzęsieniu ziemi stolica została przeniesiona do odbudowanej Amarapury a zniszczona Inwa zaczęła popadać w ruinę. W Inwie odwiedzamy:

Bagaya Kyaung Monastery

Niezwykle klimatyczny, zabytkowy klasztor wybudowany w 1834 roku z drewna tekowego. Warto pospacerować po ciemnym wnętrzu i zwrócić uwagę na piękne rzeźby oraz niesamowicie zdobione drzwi. Kolejne miejsce z duszą w Birmie. O innych misternie zdobionych klasztorach pisałem w poście o Mandalay. Uwaga: obowiązuje bilet combo. Szczegóły w linku obok.

Kyaung Lain Monastery

Niedaleko drewnianego klasztoru znajdują się ruiny kilku antycznych budowli. Znajdziemy tutaj: Wingaba Monastery, Myint Mo Taung Pagoda, Lawka Dawtha Man Aung Pagoda oraz Kyaung Lain Monastery. Dziś ruiny położone są na podmokłych terenach a w oddali widać pola ryżu. Jest cicho i nie ma żadnych ludzi w okolicy dzięki czemu można poczuć klimat tego miejsca.

Mae Nu Oak Kyaung (Maha Aung Mye Bom San Monastery)

Murowany klasztor o ścianach w kolorze ochry. Jedna z wielu perełek architektonicznych w Mjanmie. Tego miejsca również nie omijajcie – będziecie pod wrażeniem.

Zbliża się godzina 17 tak więc musimy przyśpieszyć żeby zdążyć na zachód słońca w Amarapurze. Zatrzymujemy się na chwilę w dwóch miejscach:

Lay Htat Gyi Pagoda

Desada Taya Pagoda

Amarapura – Most U Bein

Wracamy do Amarapury aby z najdłuższego mostu tekowego na świecie obejrzeć klimatyczny zachód słońca. Most o długości 1,2 km przecina jezioro Taungthaman. W okolicy znajdziecie mnóstwo stoisk z jedzeniem i pamiątkami. To tutaj kupuję swoje longyi.

Zbliżamy się do mostu i nie wierzę w to, co widzę – tym bardziej, że prawie we wszystkich odwiedzonych dziś miejscach nie spotkałem innych turystów. Na moście kłębi się dziki tłum ludzi. Nie przesadzam – spójrzcie na fotki. Pełen przekrój: Birmańscy turyści, Europejscy turyści, przybysze z innych krajów Azji, mnisi, grajkowie, młoda para w trakcie sesji. Totalny misz masz w którym ma się poczucie, że klimatyczny zachód słońca właśnie gdzieś odpłynął. Jeśli wybierzecie się tutaj na wschód słońca to koniecznie napiszcie czy o świcie również są takie tłumy.

Podsumowanie czyli co zrobiłbym inaczej

Przede wszystkim podzieliłbym zwiedzanie na 2 dni. Jak widzicie da się odwiedzić 4 antyczne miasta w 1 dzień ale taka wycieczka to minimum 10 godzin. Miejsc wartych odwiedzenia jest sporo a jeśli w jednym zabawicie dłużej to na inne zostaje mniej czasu. Przykładem są dwie pagody odwiedzone przed mostem U Bein – przy każdej spędziłem 5 minut i zrobiłem jedno lub dwa zdjęcia. Jeśli podzielicie wycieczkę na 2 dni to spokojnie możecie dołożyć kilka dodatkowych miejsc, takich jak:
  • Yadana Hsemee Pagoda Complex w Inwie
  • Wieża Nanmyin w Inwie
  • Kyauktawgyi Pagoda w Amarapurze
  • Nagayon Temple w Amarapurze
  • Jedna z przyklasztornych szkół w Sikong
Do tego dołóżcie krótki rejs łódką w okolicy mostu U Bein. Żałuję, że nie zobaczyłem mostu od strony jeziora ale spróbuję nadrobić to podczas następnej podróży po Birmie.

Wracamy do A.D.1 Hotel po mój plecak – na ostatnią noc w Mandalay przenoszę się do Ostello Bello. To bardzo popularna sieciówka wśród backpackerów – mają swoje hostele również w Bagan i nad Inle Lake. Trochę to zaskakujące biorąc pod uwagę ceny.  Pokój 2-osobowy z klimatyzacją i śniadaniem (średnim szczerze mówiąc) kosztuje 24 $. Za łóżko w pokoju wieloosobowym zapłacicie od 8,5 do 12,5 $. W cenie nowe fajne znajomości. 🙂  Inne noclegi w Mandalay znajdziecie tutaj.
Za każdą rezerwację z podanych linków booking podzieli się ze mną swoją prowizją także jeśli uważacie moje posty za przydatne kliknijcie. Dziękuję – to dodatkowe złotówki na kolejne podróże. 
 Po prysznicu na resztkach sił spotykam się z Wai i jego znajomymi a następnego dnia rano ruszam do Bagan. Jest tempo, prawda? Spokojnie, po 3 miesiącach trochę zwolnię. 😉

 

Jeśli post się podobał to zostaw komentarz lub kliknij „lubię to!” na Fan Page na Facebooku. Możesz również udostępnić post na Facebooku używając przycisku poniżej.
Dziękuję :-)

 

CHCESZ BYĆ INFORMOWANY NA BIEŻĄCO O NOWYCH WPISACH ?
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA ;)

CHCESZ BYĆ INFORMOWANY NA BIEŻĄCO O NOWYCH WPISACH ?

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA ;)

Tak jak i Ty nie lubię spamu więc możesz być spokojny ;)

Dziękuję za Zapis :)

Pin It on Pinterest