Bangkok

Nieformalna stolica Azji Południowo-Wschodniej. Jedni uwielbiają tu wracać i zawsze odkrywają coś nowego. Inni unikają jak ognia traktując to miasto jako bazę przesiadkową. Jedno jest pewne – Bangkok budzi emocje. Miasto, które nigdy nie zasypia, pełne gwaru, kolorów, smaków i aromatów. Wypełnione również spalinami, smogiem i gorącym powietrzem bijącym od zatłoczonych ulic. Lubię tutaj wracać na kilka dni. Odwiedzić znajomych, poszwendać się po Chinatown i poobserwować ludzi na ulicy Khao San. Po tygodniu mam dość gwaru i pędzę dalej. Od tego miasta zaczęła się moja przygoda z Azją. Skoro tutaj jesteś to zapewne Twoja również. No to startujemy. 🙂

1. Pałac Królewski i Wat Phra Kaew (Świątynia Szmaragdowego Buddy)

Wielki Pałac Królewski był oficjalną rezydencją królów w latach 1782-1946, a Chulalongkorn (Rama V) był ostatnim monarchą, który go zamieszkiwał. Pałac zajmuje obszar 218 tys. m² i jest otoczony przez biały mur, którego długość szacuje się na 1,900 metrów. Znajdziecie tutaj wspaniałą architekturę, liczne posągi, fantastyczne zdobienia i oczywiście tłumy turystów. 🙂

Na terenie Pałacu znajduje się Świątynia Szmaragdowego Buddy (Wat Phra Kaew) uznawana za najważniejszą buddyjską świątynię w Tajlandii. Figura Szmaragdowego Buddy umieszczona została w gablocie  na szczycie wysokiego ołtarza kształtem przypominającego piramidę. Ten najsłynniejszy w Tajlandii posąg Buddy wykonano z jadeitu (prawdopodobnie) ok. 43 r. p.n.e. W świątyni obowiązuje zakaz fotografowania.

Informacje praktyczne:
  • Wstęp:  500 THB
  • Godziny otwarcia:  8:30-15:30
  • Wymagane: paszport, długie spodnie, panie – zakryte ramiona (jeśli zapomnicie o długich spodniach tak jak ja 😉 po drugiej stronie ulicy można kupić tajskie „pumpy” za 150 THB)
  • Nie wierzcie kierowcom tuk-tuków, że akurat dziś Pałac jest zamknięty. To stara sztuczka mająca na celu obwiezienie Was po różnych miejscach (np. sklep z garniturami), w których jeśli coś kupicie to kierowca otrzyma prowizję. 😉

2. Wat Pho (Świątynia Odpoczywającego Buddy)

To jedna z największych i najstarszych świątyń buddyjskich w Bangkoku. Wat Pho słynie przede wszystkim z ogromnego posągu Odpoczywającego Buddy (w stanie nirwany). Pozłacana figura mierzy 15 metrów wysokości i 46 metrów długości. Ale to nie wszystko – na terenie świątyni znajduje się ponad 1000 rzeźb i posągów w tym 394 figur Buddy wykonanych z brązu.

Budynki świątyń otaczają wspaniałe ogrody w których znajdziecie 4 duże i wiele mniejszych pięknie zdobionych chedi (stup). Na terenie Wat Pho siedzibę ma jedna z najbardziej znanych w Tajlandii szkół tajskiego masażu. Jeśli planujecie kurs masażu zerknijcie na ofertę szkoły.

Wat Pho to zdecydowanie jeden z najpiękniejszych kompleksów świątynnych w Tajlandii, którego nie można przegapić podczas wizyty w Bangkoku.

Informacje praktyczne:
  • Wstęp: 100 THB (dzieciaki do 120 cm wzrostu za darmo)
  • Godziny otwarcia: 8:00-17:00
  • Wat Pho znajduje się bardzo blisko Pałacu Królewskiego oraz Wat Arun tak więc połączcie zwiedzanie tych 3 miejsc 🙂
  • Dress code nie jest tak restrykcyjny jak w Pałacu: Panie zakrywają ramiona (i kolana 😉 ), długie spodnie nie są wymagane.

3. Wat Arun (Świątynia Świtu)

Bardzo blisko Wat Pho, po drugiej stronie rzeki Menam (Chao Praya) znajduje się przepiękna Świątynia Świtu. Byłem tam dwa razy i na pewno wrócę ponieważ jeszcze nie widziałem tej świątyni podczas zachodu słońca. Podobno widok jest niesamowity.Dostaniecie się tam z najbliższej przystani nr. 8 (Tha Thien). Koszt 5 minutowego rejsu wynosi 4 THB.

Budowla składa się z jednego głównego prangu (wieża pochodząca z architektury kmerskiej) oraz czterech mniejszych. Główna wieża ma wysokość 104 metrów a jej ściany udekorowane są tłuczoną porcelaną pochodzącą z Chin. Właśnie ta mozaika z porcelany bardzo mnie zachwyciła za drugim razem. Zauważyłem mnóstwo szczegółów na które lata temu nie zwróciłem uwagi. Warto wracać do dawno odwiedzonych miejsc. 🙂 Na prang wejść możecie po stromych schodach. Z góry rozciąga się wspaniały widok na rzekę Cho Praya i okolicę.

Informacje praktyczne:
  • Krótki rejs na drugą stronę rzeki z przystani nr. 8 (Tha Thien) – 4 THB
  • Wstęp: 50 THB
  • Godziny otwarcia: 8:30-17:30
  • Dress code identyczny jak w Wat Pho.

4. Khao San Road i Rambuttri Road

Kto nie słyszał o najbardziej turystycznej ulicy w Bangkoku ? Khao San – mekka backpackerów,  na forach podróżniczych budzi skrajne emocje od lat. Są ludzie, którzy uwielbiają tutejszy gwar i pijany tłum bawiący się na ulicy. Inni narzekają na wysokie ceny, nachalnych taksówkarzy („mister ping pong show..”) i ogólną turystyczną papkę.

Znajdziecie tutaj mnóstwo wózków z jedzeniem (pad thai, sajgonki, mango sticky rice, świeże owocowe shake). Możecie również spróbować skorpiona na patyku lub pieczonych insektów. 😉 W licznych barach królują drinki w wiaderkach a piwo leje się strumieniem.Na stoiskach pełen miszmasz: t-shirty, okulary, pamiątki, torebki, japonki, podrobione dokumenty. 🙂  Moja rada: ubrania i pamiątki kupicie np. na Chatuchak Market w niższych cenach.
Wokoło znajduje się mnóstwo hoteli, hosteli i guest house-ów,  ale zdecydowanie polecam nocleg na ulicy Rambuttri. Soi Rambuttri leży zaledwie 2 minuty od Khao San i jest znacznie spokojniejsza. Fajnie tam posiedzieć wieczorem w jednej z knajpek przy drinku i shishy. Muzyka nie dudni, tłum jest mniejszy więc atmosfera sprzyja odsapnięciu po całym dniu zwiedzania.

Informacje praktyczne:
  • Noclegi na ulicy Rambuttri: Rambuttri Village Plaza oraz w odległości krótkiego spaceru: Adamaz House. W obu miejscach nocowałem i oba polecam. W cenie noclegu w Plaza wliczony jest bufet śniadaniowy a na dachu hotelu znajduje się basen. W Adamaz przy recepcji mieści się całodobowy bufet z przekąskami w cenie pobytu: kawa, herbata, woda, ciastka, tosty, muffiny itp. Niektóre pokoje w Adamaz mają widok na meczet. To dość niezwykłe uczucie zostać obudzonym przez śpiew muezina w stolicy buddyjskiego kraju. 😉
  • Z Rambuttri Road do Pałacu Królewskiego i Wat Pho dojdziecie w 20 minut – to niespełna 2 km. Odpadnie Wam koszt dojazdu tuk tukiem lub taksówką a przy okazji poznacie okolicę.

5. Wieczór w Sky Bar

Bardzo polecam wizytę w jednym z ponad dwudziestu Sky Barów w Bangkoku. Oczywiście najpopularniejszym jest Lebua, znany z filmu „The Hangover Part II”.Niestety od jakiegoś czasu zbiera mało pochlebne opinie ze względu na bardzo wysokie ceny i tłum gości. Ja rekomenduję fantastyczny CRU Champagne Bar należący do znajdującego się pod nim 5* hotelu Centara Grand. Położony jest się na 59 piętrze wieżowca mieszczącego pod hotelem jedno z największych centrów handlowych w Azji – Central World. Na 7 piętrach znajdziecie tutaj ponad 500 sklepów – raj dla zakupoholików a dla mnie koszmarek. 😉

Sky Bar czynny jest od godziny 17:00 do 1:00 w nocy, dodatkowo od 17:00 do 19:00 obowiązuje promocja „happy hours” obejmująca 2 drinki w cenie 1 oraz 2 przekąski w cenie 1. To idealne godziny na wizytę – przyjdźcie przed zachodem słońca i zobaczcie jak z góry wygląda miasto, które nigdy nie zasypia.

Informacje praktyczne:
  • CRU Champagne Bar znajduje się na 59 piętrze wieżowca Central World
  • Najłatwiej dostać się tu BTS (Sukhumvit Line), wysiądźcie na stacji E1 Chit Lom, wyjście nr. 9
  • Dress code: nie jest tak formalny jak w niektórych sky barach ale japonki zostają w hotelu. Panowie szukają w plecaku/walizce fajnej koszuli. Panie… wiedzą jak się ubrać gdy wychodzą na miasto. 🙂  W moim wypadku krótkie jeansy i designerskie conversy zdały egzamin.
  • Ceny: korzystając z oferty „happy hours” za 2 piwa 0,3 l i przekąski (porcja frytek i zestaw 3 mini burgerów) zapłaciliśmy ok. 800 THB ( ok. 88 zł.)

Bangkok ma do zaoferowania o wiele więcej atrakcji o czym przekonacie się w części drugiej. 🙂

Jeśli post się podobał to zostaw komentarz lub kliknij „lubię to!” na Fan Page na Facebooku. Możesz również udostępnić post na Facebooku używając przycisku poniżej.

Dziękuję :)

CHCESZ BYĆ INFORMOWANY NA BIEŻĄCO O NOWYCH WPISACH ?
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA ;)

CHCESZ BYĆ INFORMOWANY NA BIEŻĄCO O NOWYCH WPISACH ?

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA ;)

Tak jak i Ty nie lubię spamu więc możesz być spokojny ;)

Dziękuję za Zapis :)

Pin It on Pinterest